PORADY

WARTO STOSOWAĆ DOCIEPLENIA BUDYNKÓW ?

Czy po sezonie zimowym nie złapałeś się za głowę z powodu wysokich rachunków za energię? Wydałeś fortunę, a nie było ciepło tak jakbyś chciał? Jeśli więc chcesz:
  • płacić niższe rachunki za opał;
  • w prosty i niedrogi sposób poprawić warunki cieplne w domu;
  • lub połączyć przyjemne z pożytecznym i dodatkowo zmienić wygląd elewacji własnego domu.
ZASTOSUJ JEDEN Z SYSTEMÓW DOCIEPLEŃ BUDYNKU!
Systemy dociepleń na bazie styropianu i wełny gwarantują Ci:
  • niższe rachunki za opał;
  • ciepło w domu, które nie będzie tak szybko uciekać;
  • poprzez wysoką paroprzepuszczalność wełny "oddychanie" ścian;
  • możliwość zastosowania tynków cienkowarstwowych - mineralnych, akrylowych, lub samozmywalnych; silikatowych lub silikonowych
w bogatej gamie kolorystycznej i o różnej fakturze;
  • przy odpowiednim dobraniu systemu znakomitą ochronę murów przed działaniem wilgoci;
  • niepalność przy dociepleniu wełną.
Jeśli więc myślisz o przyszłości - zainwestuj już teraz! Oferujemy pełne systemy dociepleń na bazie styropianu i wełny: HENKEL, ALPOL, TERRANOVA, ATLAS, OPTIROC, IZOHAN, ROCKWOOL (ECOROCK), BOLIX.

WARTO STOSOWAĆ KLINKIER ?

  • Czy w czasie swoich wędrówek nie podziwiałeś pięknych elewacji z cegieł klinkierowych?
  • Czy zastanawiałeś się jakie możliwości stwarza klinkier?
A jest ich wiele:
  • jako materiał bardzo wytrzymały o niskiej nasią- kliwości stanowi znakomitą warstwę ochronną, zwłaszcza w technologii ścian trójwarstwowych;
  • można z niego formować dowolny kształt i formę, a bogata gama kolorystyczna stwarza możliwość wyeksponowania piękna budowli harmonizujące­go z pięknem natury;
  • można go stosować do budowli ogrodzeń, zwień­czeń kominów, altan, kominków, itp.

Budownictwo energooszczędne.

Nowy standard: dom energooszczędny
 
W budownictwie stosuje się wiele rozwiązań określanych jako energooszczędne. Wystarczy, że umożliwiają ograniczenie zapotrzebowania na energię w stosunku do standardowych domów. W naszych warunkach przeciętne domy jednorodzinne, projektowane tak, by spełnić wymagania obowiązujących przepisów dotyczących ochrony cieplnej, charakteryzują się sezonowym wskaźnikiem zapotrzebowania na energię na poziomie 120 kWh/m2/rok (i więcej). Za energooszczędne (nazywane też niskoenergetycznymi) uznaje się domy, w których udało się osiągnąć wynik prawie o połowę mniejszy.
 
 
 W naszym klimacie zdecydowanie najwięcej energii potrzeba w domu do ogrzewania pomieszczeń. Dostarczane do nich ciepło jest tracone przede wszystkim na skutek przenikania przez przegrody zewnętrzne: ściany, dach i podłogę, dlatego najważniejszym zabiegiem umożliwiającym zmniejszenie zapotrzebowania na energię do ogrzewania jest ich ocieplenie. W domach energooszczędnych stosuje się do tego materiały izolacyjne o grubości znacznie większej niż w budynkach standardowych, których przegrody projektujebsię tak, by ich współczynniki przenikania ciepła nie przekroczyły wartości maksymalnych określonych w przepisach (ale też nie były dużo niższe). Ciepło przenika także przez okna i drzwi, więc i one powinny mieć jak najlepsze parametry cieplne – współczynnik U (przenikania ciepła) o jak najmniejszej wartości. Znaczne straty są spowodowane koniecznością wymiany powietrza w pomieszczeniach. Można je zmniejszyć o kilkadziesiąt procent, instalując system wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Zastosowanie tych rozwiązań (szczególnie grubszej warstwy ocieplenia) nie powoduje znacznego zwiększenia kosztów budowy domu, a umożliwia spore oszczędności na kosztach ogrzewania. Dlatego budowanie domów energooszczędnych jest opłacalne już dziś, a wraz ze wzrostem cen energii korzyści z takiej inwestycji będą coraz większe. Założenia domu energooszczędnego wprowadzane są na coraz większą skalę, również w Polsce. Nietrudno zaprojektować taki dom – takie projekty dostępne są także w pracowniach sprzedających projekty gotowe. Upowszechnianiu budownictwa sprzyjają regulacje prawne – od 2009 roku właścicieli domu obowiązuje uzyskanie certyfikatu energetycznego, a wprowadzane w tej chwili nowe Warunki Techniczne zobowiążą producentów i inwestorów do przestrzegania bardziej restrykcyjnych norm co do izolacyjności budynków i ich elementów.

Dom pasywny
 

Wśród domów energooszczędnych popularne stały się pasywne o szczególnie małym zapotrzebowaniu na ciepło – nieprzekraczającym 15 kWh/m2/rok, czyli niemal dziesięciokrotnie mniejszym niż w budynkach standardowych. Osiąga się to przez szczególnie staranne ich ocieplenie materiałami o najlepszych parametrach, wyeliminowanie mostków cieplnych (miejsc, w których przerwana jest ciągłość warstwy izolacji cieplnej), dbałość o szczelność, zastosowanie wentylacji z odzyskiem ciepła i rozwiązań umożliwiających bierne pozyskiwanie energii słonecznej (przez duże przeszklenia od strony południowej) oraz jej akumulację w masywnych przegrodach budowlanych. Związane z tym niemałe wydatki rekompensuje możliwość rezygnacji z typowej instalacji grzewczej. Do ogrzania domu pasywnego wystarczają bowiem zyski ciepła – od nasłonecznienia, działających urządzeń elektrycznych i przebywających wewnątrz ludzi.

Do ich uzupełniania stosuje się nagrzewnice powietrza instalowane w systemie wentylacji – podgrzewające powietrze nawiewane do pomieszczeń. Pierwsze domy pasywne powstały w Niemczech w latach 90. Ich popularność można wytłumaczyć atrakcyjnym stosunkiem nakładów finansowych ponoszonych na ich wzniesienie (o 10-30% wyższych niż w przypadku domów standardowych) do uzyskiwanych korzyści – koszty utrzymania domu pasywnego są tak niskie, że można je uznać za znikome.

Dom zeroenergetyczny
 

Dom zeroenergetyczny nie wymaga dostarczania energii ze źródeł konwencjonalnych – ani do ogrzewania, ani do oświetlenia, ani do zasilania urządzeń elektrycznych. Określenie to wskazuje, że dom ma nie zużywać energii z paliw kopalnych, nie oznacza to jednak, że nie potrzebuje jej w ogóle. Niezbędną do eksploatacji energię pozyskuje się poprzez zainstalowanie systemów pozyskujących oraz magazynujących energię słoneczną, energię wiatru, ewentualnie także uzyskaną z biomasy i biopaliw. Takie rozwiązanie wymaga dużych nakładów finansowych, które w dzisiejszych realiach nie mają szansy się zwrócić (nawet dzięki niższym kosztom utrzymania) w okresie eksploatacji domu.
Na zachodzie Europy istnieją próby wprowadzenia założeń budownictwa niskoemisyjnego w sposób stopniowy (m.in. w Wielkiej Brytanii) – najpierw przez wdrożenie standardu energooszczędnego opartego jedynie na rozwiązaniach konstrukcyjnych i materiałowych, a następnie – poprzez dodanie systemów pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych – osiągnięcie standardu zeroemisyjnego.

Projektanci domów i producenci technologii idą jeszcze dalej w swoich poszukiwaniach, tworząc budynki, które nie tylko nie zużywają energii, ale wręcz stają się jej producentem – tzw. domy plusenergetyczne, w których ilość pozyskiwanej energii przekracza zapotrzebowanie na nią
 

Czy warto budować energooszczędnie

Od odpowiedniego projektu do opłacalnej inwestycji
 

Materiał powstał przy współpracy z Domowy.pl

Realizowanie zakładanego standardu energooszczędnego powinniśmy zacząć już na etapie decyzji o wyborze projektu. Coraz więcej pracowni architektonicznych nadąża za wymaganiami, jakie stawia się budownictwu, projektując domy zgodnie z założeniami architektury energooszczędnej. Projektanci powoli przyzwyczajają Polaków do innej jakości architektury łączącej prostotę, umiar i oszczędność formy z nowymi środkami estetycznego wyrazu. Przekonują, że to, co ekonomiczne i praktyczne, może iść w parze z ciekawymi i niebanalnymi realizacjami.


Projekt wybrany do obliczeń

„Anka 2” to jeden z projektów, które będziemy mogli wybrać, chcąc budować w standardzie NF40 programu dopłat NFOŚiGW. – Ustalenie przez NFOŚiGW standardu NF40 postawiło przed projektantami domów jednorodzinnych zupełnie nowe zadania – mówi arch. Tomasz Sobieszuk z Biura Projektów MTM Styl. – Nie mamy tu do czynienia ze „zwykłym” energooszczędnym projektem domu o niewielkim zużyciu energii do celów grzewczych – wynoszącym w tym przypadku nie więcej niż 40 kWh /(m2.K). Ten parametr można uzyskać prawie w każdym budynku po odpowiednim zaizolowaniu przegród zewnętrznych. Program NF40 wymaga znacznie więcej – głównie od instalacji wewnętrznych i wyposażenia technicznego budynku. Zarówno kocioł c.o., jak i wszelkiego rodzaju napędy (w pompach, wentylatorach) muszą mieć odpowiednio wysoką sprawność.


Niewielki dom energooszczędny... o realizacji z dotacją NFOŚiGW

Pochodzący z biura projektów MTM Styl projekt domu „Anka 2” autorstwa architekta Tomasza Sobieszuka spełnia najważniejsze założenia architektury domów energooszczędnych.

Niskoenergetyczna bryła. Prostopadłościenna, oparta na planie prostokąta bryła przekryta dwuspadowym dachem to podstawowy wymóg architektury budownictwa energooszczędnego – zwarta bryła umożliwia uzyskanie korzystnego współczynnika A/V określającego stosunek powierzchni przegród zewnętrznych do kubatury. Dom jest z poddaszem użytkowym – a ogrzanie dwukondygnacyjnego budynku jest bardziej ekonomiczne niż parterowego.
Niewielka, funkcjonalna powierzchnia. Energooszczędności służy też ograniczenie powierzchni – cały program funkcjonalny zmieszczono na zaledwie 112,6 m2 powierzchni użytkowej. Wnętrza mają standardową wysokość – ciepło łatwo się w nich rozprowadza.
Ograniczenie ozdobników i detali. Poddasze oświetlają okna zamontowane w ścianach szczytowych i połaciowe, a dach pozbawiony jest lukarn, które mogłyby komplikować jego konstrukcję. Nie ma tu narażających na powstanie mostków termicznych balkonów i loggii. 
Korzystna lokalizacja względem stron świata. Tarasowe przeszklenia od południa pozwalają na absorpcję naturalnej energii słonecznej, która doświetli i dogrzeje strefę dzienną. Zlokalizowanie od północy garażu i kuchni pozwala ograniczyć do minimum liczbę przeszkleń od najzimniejszej strony.
Układ wnętrz zgodny z zasadami energooszczędności. Program funkcjonalny rozłożono na dwóch kondygnacjach, co umożliwia czytelny podział na strefy dzienną i nocną, który pozwala skuteczniej regulować temperaturę wnętrz. Plan parteru jest prawie otwarty, co sprzyja równomiernemu rozprowadzaniu ciepła, a pomieszczenia wymagające niższej temperatury sąsiadują ze sobą.
 


Długo falowa inwestycja

Dom wybudowany na podstawie projektu „Anka 2” przy zastosowaniu odpowiednich rozwiązań może być długofalową inwestycją przynoszącą wymierne oszczędności na etapie eksploatacji. W przypadku budownictwa energooszczędnego na odczuwalne korzyści finansowe z reguły trzeba poczekać ze względu na koszty, jakie początkowo należy ponieść na poszczególne technologie i materiały. Wiele spośród rozwiązań pozwalających na obniżenie zapotrzebowania na energię użytkową jest nadal dość kosztownych, dlatego warto poprosić ekspertów o dokonanie optymalizacji, która pozwoli wybrać opcję rzeczywiście najbardziej ekonomiczną.
Dwa warianty budowy. Aby sprawdzić, jaka metoda wybudowania domu na podstawie projektu „Anka 2” będzie najkorzystniejsza z punktu widzenia oczekiwanych oszczędności, dokonaliśmy symulacji kosztów jego budowy oraz użytkowania w dwóch wariantach. Pierwszy z nich to dom wybudowany z założeniem spełnienia obowiązujących Warunków Technicznych, drugi z uwzględnieniem wytycznych programu dopłat Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dla standardu NF40. Różnice między tymi wariantami dotyczą głównie zastosowanych izolacji, rodzaju stolarki okiennej, a także typu wentylacji – w drugim przypadku uwzględniono bowiem wymaganą przez standard NF40 wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła o sprawności 85%. Dla obu budynków przewidziano kocioł gazowy jako źródło ciepła. Specyfikację różnic pokazuje tabela obok. Koszty posadowienia budynków wyliczono dla standardu deweloperskiego z instalacjami, ale bez wykończenia, zakładając, że materiały wykończeniowe nie wpłyną zasadniczo na energochłonność obiektów.
Różnice w kosztach budowy. Z przeprowadzonej analizy kosztów wynika, że na budowę domu „Anka 2” z uwzględnieniem obowiązujących Wymagań Technicznych inwestor będzie musiał przeznaczyć kwotę 301 tys. zł (netto). Chcąc osiągnąć standard NF40, wyda na wybudowanie budynku w stanie deweloperskim 338 tys. zł (netto). W tym będzie musiał zapłacić o 17 tys. zł więcej na instalację wentylacji mechanicznej z rekuperatorem. Więcej o 2 tys. zł będzie go również kosztowała instalacja CO, a także prace budowlane  związane głównie z zapewnieniem wymaganej szczelności oraz poprawieniem izolacyjności termicznej budynku, których koszt wyniesie 18 tys. zł. Budowa domu „Anka 2” w standardzie NF40 wyniesie o około 36 tys. zł (netto) więcej niż na podstawie Warunków Technicznych.

Korzyści na przyszłość

Aby sprawdzić czas zwrotu nakładów inwestycyjnych, dokonano symulacji wydatków ponoszonych na ogrzewanie na przestrzeni 30 lat z uwzględnieniem dwóch scenariuszy: przy stałych cenach energii i znacznie bardziej prawdopodobnym założeniu wzrostu kosztów energii o 3% rocznie. Przyjmując wariant, że ceny energii będą się utrzymywały na stałym poziomie, ogrzanie budynku wybudowanego w oparciu o Warunki Techniczne będzie kosztowało przez ten czas 121 tys. zł (netto).
Energooszczędny wychodzi taniej.
Jeżeli wybudowaliśmy dom w programie NFOŚiGW, za analogiczny okres zapłacimy 80 tys. zł (netto). Przy uwzględnieniu stałego wzrostu cen energii (gazu i elektrycznej) o 3% rocznie, ogrzanie standardowego domu na przestrzeni 30 lat da w efekcie koszt 202 tys. zł (netto), zaś domu uwzględniającego wytyczne NFOŚiGW – 133 tys. zł (netto). W sumie więc łączny koszt inwestycji po 30 latach, przy stałych cenach energii wyniesie dla standardowego wariantu 422 tys. zł (netto), zaś dla budynku NF40, po odliczeniu 30 tys. zł dotacji, 388 tys. zł (netto). Przy założeniu systematycznego wzrostu cen energii, łączne koszty budowy i eksploatacji analogicznych budynków wyniosą: 503 tys. zł (netto) oraz 441 tys. zł (netto).
Czas zwrotu kosztów. – Dokonując symulacji, oszacowaliśmy również wskaźnik SPBT, określający prosty czas zwrotu inwestycji – mówi Piotr Pawlak z firmy BuildDesk. – W tym celu podzieliliśmy dodatkowe nakłady, jakie generuje budowanie w standardzie NF40, przez roczne oszczędności. Przy stałych cenach energii inwestycja zwróci się po 9 latach. Przy bardziej prawdopodobnym założeniu stałego wzrostu cen energii o 3% rocznie ten zwrot nastąpi już po 5 latach. Wyliczenia uwzględniają dopłatę 30 tys. zł z NFOŚiGW.

Oszczędności w skali roku

Sprawdziliśmy również, w jaki sposób wybudowanie w standardzie NF40 i uzyskanie dofinansowania wpłynie na roczne oszczędności związane z użytkowaniem domu. Symulacje kredytowe pokazały, że już od pierwszego roku większa wysokość rat kredytu, wynikająca z większych nakładów na energooszczędność, jest skompensowana przez oszczędności na ogrzewaniu. Różnica ta powiększa się w miarę upływu lat. O ile w pierwszym roku wartość tej kompensaty wynosi 68 zł miesięcznie, to na przykład w jedenastym roku spłaty kredytu – już 126 zł, a po 26 latach – 223 zł. Do przedstawionych wyliczeń wzięliśmy pod uwagę kredyt zaciągnięty na 30 lat, z oprocentowaniem 7%.


Realne zyski

Dokonane obliczenia pokazały wyraźnie, że warto budować z zastosowaniem rozwiązań energooszczędnych, takich jak te wymagane w ramach programu dopłat NFOŚiGW dla standardu NF40. W sumie po 30 latach uzyska się w ten sposób oszczędności stanowiące równowartość solidnego samochodu. Realnym scenariuszem, wynikającym z analizy wieloletnich tendencji, jest ten zakładający stały wzrost cen energii o około 3% rocznie.
Przy takim wariancie nakłady poniesione na lepsze izolacje i rekuperator przy omawianym projekcie przyniosą oszczędności na poziomie 61 tys. zł (netto). Nawet gdyby ceny energii się nie zmieniały, zaoszczędzilibyśmy po 30 latach 34 tys. zł (netto). Zawsze analizując koszt eksploatacji domu, powinniśmy patrzeć na planowany czas użytkowania budynku, ponieważ analiza tylko w jednym roku nie daje świadomości zmiany kosztów i ich wartości skumulowanej na przykład przez 30 lat spłacania kredytu.
Z dokonanych symulacji wynika, że warto inwestować w uzyskanie lepszego bilansu energetycznego budynku, bo poniesione początkowo nakłady inwestycyjne przynoszą po czasie wymierne oszczędności.
Dzięki dopłacie z NFOŚiGW zwrot wydatków nastąpi szybciej, jednak nawet bez kwoty dofinansowania stosowanie rozwiązań energooszczędnych jest opłacalne.
Pozwoli nam uzyskać ciepły, racjonalny ekonomicznie dom, który na etapie eksploatacji nie będzie obciążał zanadto naszego budżetu. Już za siedem lat będzie nam wolno budować tylko w taki sposób, warto więc już teraz otwierać się na nową jakość budownictwa, mając przy tym świadomość, że inwestuje się nie tylko we własny dobrobyt, ale również w poprawę stanu środowiska.